|
I wyruszyliśmy na wezwanie Naczelnego Wodza Mataczy. Stawiliśmy się na 4 wózki i przeżyliśmy niesamowitą przygodę. Było wszystko co lubimy najbardziej: super atmosfera, super tereny, odcinki techniczne, błoto oraz super ludziska. Już pierwszy odcinek nocny dostarczył emocji. Poobijane auta, uszkodzone zderzaki, zrzucone opony, taplanie się w błocie, wyciągarki. Potem wielka bania . Kolejny dzień – wyjazd całą kolumną do Opola i powrót. Potem kąpiel w pianie i zawody w błocie. Wieczorem organizatorzy zafundowali wszystkim niesamowitą zabawę, pokaz sztucznych ogni oraz gwóźdź wieczoru – pewien pokaz. Ci co byli WIEDZĄ O CO CHODZI . W niedzielę w super nastrojach powrót do domów. Do zobaczenia za rok - Wodzu. Zdjęcia Hellowisko 2008
|