|
Niedzielny wypad za miasto.
Tym razem kilkunastu Klubowiczów spotkało się nieco wcześniej, bo około 10:30. Po kilkuminutowej odprawie podzieliliśmy się na dwie grupy - "SOFT" i "HARD".
"HARD" pojechali zdobywać nowy nieznany teren, a "SOFT" na niedzielną przejażdżkę po znanym i lubianym terenie.

Grupa złożona z kilku samochodów, a dokładnie czterech: PATROL - Kasia i Irek (AZJA), VITARA - Karol i Długi, SAMURAI - Seba z synem, SAMURAI - Robert. Tym razem złośliwy LOS oszczędził Rafała vel "Cygański Talizman" i popsuł mu Vitarę na twardym przez co oszczędził mu kosztów holowania, a nam nie popsuł zabawy. Szybka diagnoza i mamy wyniki: ZERWANY PASEK ROZRZĄDU.
Taka mała rada dla ludzi, którzy chcą się bawić w OFF-ROAD. AUTA DO ZABAWY W TERENIE NIE DA SIĘ PRZYGOTOWAĆ TANIEJ NIŻ W BIEDRONCE! Po odholowaniu VITARY do miejsca spoczynku, Karol dołączył do reszty uczestników i zaczynamy zabawę, a raczej sesję filmowo-zdjęciową.
Powoli bez nadmiernego ciśnienie przemierzamy dobrze nam znane zjazdy, podjazdy, rowy pełne wody (a raczej to, co po niej zostało). Kasia wcieliła się w rolę operatorki kamery video i z wielkim zaangażowaniem filmowała każdy przejazd.
Efekty jej pracy można zobaczyć na filmie, który pojawi się wkrótce na stronie.
Pozdrawiam
Robert |