|
NIEDZIELNY WYJAZD 14 MARCA 2010 R.
I znów sypnęło śniegiem. I to całkiem nie mało. Jednak to nie przeszkodziło nam w niedzielnej zabawie. I znowu się działo. Już od początku kilka wpadek, kilka świec, zaliczonych kilka dołków. Jedziemy dalej i znowu znajdujemy kilka ciekawych miejsc. Znowu zabawa w najlepsze.
Przemieszczamy się dalej i wracamy na typowo techniczny odcinek. Długość - ok. 350 - 400 metrów. Niby nic. Załączamy stoper dla własnej ciekawości.
Pierwsze autko po ciężkich bojach przejechało po kilkunastu minutach. Kolejne mają problemy. Zaczyna sypać i wiać. Robimy ognicho i pieczemy kiełbaski - DZIĘKI JUREK. Ostatnie auto wyjeżdża na kinetyku po ponad 3 godzinach. Zmęczeni ale syci i w dobrych nastrojach zmykamy do cywilizacji. Fotki z wyjazdu znajdziecie TUTAJ . Filmik możecie obejrzeć TUTAJ. |