|
HELLOWISKO 2010
Imprezy, jaką jest Hellowisko organzowaną przez Hellę i jego wesołą ekipę nie trzeba reklamować. Żeby poczuć co tam się dzieje trzeba tam być. Tak więc wyruszyliśmy już w czwartek aby zająć miejsce dla naszej ekipy, która tłumnie wybierała się do Winowa k/Opola. Poligon powitał nas przepięknym zachodem słońca oraz dużą ilością już przebywających tam osób. Szybka organizacja, zabezpiecenie terenu i jesteśmy gotowi. Od piątku rano zaczyna się pojawiać reszta naszej ekipy. Kilkakrotnie wyruszamy na trasę, gdzie praktycznnie za każdym zakrętem czekają niespodzianki. Wieczór i noc upływa nam pod znakiem ogniska jak również prób technicznych przygotowanych przez Organizatorów.

Sobota - jak to sobota - dojechała większość Klubowiczów i wyruszyliśmy w teren. Nie zabrakło wody, błota, zabawy w wyciąganie. I tak do oporu. Wieczór to potężna mega impreza z wieloma "niespodziankami" oraz pokazem sztucznych ogni. Zabawa trwa do białego rana. Niedziela to ciężkie wstawanie i delikatne zdziwienie, gdy urządzonko pokazuje pewien nadmiar promili. Mamy czas i zabieramy się za pakowanie obozowiska pozostawiając po sobie porządek. Po czterodniowej zabawie czeka nas ciężki powrót do rzeczywistości. Do zobaczenia za rok.Hella, Klawisz, Mikołaj, Miro - wielkie dzieki za super weekend. |