Mazury 4x4

MAZURY 4X4 - dzień 10

MAZURY 4X4 - dzień 10

 

Wstajemy bardzo wcześnie po dusznej nocy. Wertujemy mapy w poszukiwaniu jakiegoś kąpieliska, lecz nic w pobliżu nie ma. Postanawiamy obrać kierunek - DOM.

Po woli zbliżamy się do domu, trochę drogami  polnymi, a resztę drogami asfaltowymi.

Wreszcie docieramy do domu.

Wycieczka bardzo udana, wnioski wyciągnięte.

W pierwszej kolejności trzeba nam zbiornika na wodę, żeby można było się wykapać. Nie zawsze jest dostęp do  wody.

A reszta ujdzie w tłumie.

Ogólnie jesteśmy zadowoleni z wyprawy.

Szkoda tylko, że nikt nie mógł w tym samym czasie jechać z nami.

Kolejna wyprawa po Polsce zimą.

W czasie wyprawy zrobiliśmy 2809 km.

Zużyliśmy 276 litrów ON.
 

 

MAZURY 4X4 - dzień 9

MAZURY 4X4 - dzień 9

Wstajemy dosyć wcześnie, jak zawsze śniadanko, ząbki - bo na co inne nie mamy wody i ruszamy w drogę.

Ruszamy do Sobiboru, gdzie był niemiecki obóz zagłady.

Po zwiedzeniu  postanawiamy objechać lasy Janowskie w lubelskim z „Auto Światem”.

W połowie trasy zastaje nas noc. Trzeba gdzieś się zatrzymać a tu tylko stawy hodowlane.

Na prawo i lewo stawy.

W końcu docieramy do jakiejś cywilizacji i tu nocujemy.

 

MAZURY 4X4 - dzień 7

MAZURY 4X4 - dzień 7

LitwaWstajemy dosyć wcześnie i ruszamy w drogę. Przekraczamy granice szutrową drogą, których nie brakuje na Litwie.

Pierwszą naszą atrakcją była kontrola przez litewskiego strażnika granicznego (który zresztą tak samo jak my poruszał się Mitsu Pajero tyle, że jeszcze nowszą wersją).

 

 

 

LitwaW jednej z wsi zauważamy na dachach dziwne stwory, które są na zdjęciach. Jadąc w kierunku Trakau docieramy do malowniczego jeziorka położonego w środku lasu.

 

 

 

 

 

TRAGEDIAWtedy nastąpiła katastrofa, nasz dzisiejszy obiad (gulasz węgierski z ziemniaczkami) wylądował na ziemi, a to wszystko wina Ryśka który patrzył tam gdzie nie trzeba. Do jedzenia zostały nam zupki chińskie.

 

 

 

 

WilnoDocieramy do Trakau, zwiedzamy zamek i jedziemy do Wilna. Tam w drodze na starówkę napotykamy słynną wieżę telewizyjną.

Zwiedzamy stare miasto w expresowym tempie (parkingi bardzo drogie).

Wracamy do Polski i noc spędzamy nad jeziorem przy granicy. 

 

MAZURY 4X4 - dzień 8

MAZURY 4X4 - dzień 8

Meczet tatarskiJak co dzień Rysiek wstaje wcześnie, a Redin gnije do późnych godzin w aucie.

Po śniadaniu jedziemy wschodnią granicą w dół Polski.

Po drodze napotykamy meczet tatarski, obok którego serwują tatarskie przysmaki.

 

Wybieramy rosół z pierożkami (bardzo dobry) oraz rogal z kapustą i grzybami.

 

 

Białowieski Park NarodowyKolejne ciekawe miejsce to Białowieski Park Narodowy.

Niestety nie spotkaliśmy żadnego żubra.

Udajemy się dalej na południe wzdłuż wschodniej granicy.

 

 

Sami nie wiemy gdzie teraz jesteśmy, ale kładziemy się spać.

MAZURY 4X4 - dzień 6

MAZURY 4X4 - dzień 6

wiaduktyRano po śniadanku, kąpiel w jeziorku Gołdap, pakujemy się i ruszamy w drogę. Celem naszej dzisiejszej podróży są stare wiadukty. Jeden z nich napotkaliśmy w drodze do wiaduktów znalezionych w przewodniku, nie był tak wielki jak tamte ale też miał swój urok.

 

 

Mazurskie wiaduktyKorzystając z okazji, że nasz znajomy Jafiosz mieszka blisko, postanawiamy go odwiedzić. Zostaliśmy ugoszczeni kawką, owocami, lodami za co bardzo dziękujemy. W między czasie wpadł nam do głowy pomysł, by udać się na Litwę, zwiedzić zamek krzyżacki w Trakau oraz Wilno - stolice Litwy. Noc spędzamy przed granicą, nad jeziorem Gołduś.