Relacja z II Zawodów na MTK 2011

2 zawody mtkTamtejsza glina nawet lekko zroszona deszczem staje się Towotem.
Niewinnie podjazdy wyrastają jak Himalaje, a niewielkie zagłębienia przeistaczają się w bagniska Amazonii.
Kierowcy walczyli jak czujące krew rekiny.
 
Piloci osiągali ponaddźwiękowe prędkości przy pieczątkach i przełajach z  linami a mimo to, tylko największym szczęściarzom udało się przejechać w wyznaczonym czasie całą , trzykilometrową pętelkę.
 
Kilka załóg zakończyło rajd na pierwszy 100 metrach trasy, ale byli i tacy, którzy nie poddawali się mimo straty przedniego napędu, zabiciu zawieszenia i upaleniu silnika.
 
Determinacja godna podziwu!
 
Zgodnie z zapowiedziami wystartowaliśmy dwie klasy aut, na dwóch osobnych trasach.
 
Pierwsi ścigali się właściciele maszyn bez wyciągarek, zaraz za nimi ruszyły auta „ze sznurkami”.
 
2 zawody mtkJedyną załogą bez „windy”, której udało się ukończyć rajd byli Tomasz KARCZEWSKI oraz Piotr BOBOWIEC jadący w  Suzuki Samurai. Oni też zajęli najwyższe miejsce na podium.

Rywalizacja klasy extrem była tym bardziej widowiskowa bo reprezentowana przez sporą liczbę maszyn. Również w tej grupie zdecydowana większość załóg miała problemy, żeby zmieścić się w i tak już wydłużonym w stosunku do zeszłorocznej edycji rajdu, czasie.
 
Ciężki teren i ustawienie trasy z dużym naciskiem na elementy techniczne ani przez chwilę nie przysłoniły nam tego ,co w tym sporcie najważniejsze - ZAAABAWAAA!
 
Zasady wyścigu dawały szansę na miejsce na pudle nawet tym, którzy nie zdążyli przejechać całej pętli, a mimo to wykazali się ponadprzeciętną walecznością.
 
W sumie z 12 załóg trasę ukończyły w wyznaczonym czasie  tylko 2 załogi, przy czym ŻADNA z klasy samochodów dużych reprezentowaną w większości przez jeden z zaprzyjaźnionych klubów.
 
2 zawody mtk
 
Po zakończeniu zmagań na torze i ogłoszeniu nieoficjalnych jeszcze wyników rozpoczęliśmy kolejną, nie mniej ważną część imprezy.
 
 
Integracja.
Było miło i wesoło!
 
 
Niedziela z założenia miała być dniem wytchnienia.
Nawet trochę się to udało chociaż emocji i  atrakcji było co niemiara.
 
Kilka załóg wyruszyło na trasę, żeby jeszcze raz przeżyć ten ekscytujący zastrzyk adrenaliny, kilku kolegów zorganizowało terenowe przejażdżki dla publiczności, a inni zajęli się pichceniem kultowej już w naszym gronie „grochówy”.
 
W czasie gdy udzielaliśmy wywiadów dla telewizji jeden z zawodników zadbał o dostarczenie dodatkowych atrakcji.
 
Patrol spektakularnie położony na boku, to coś czego pewnie do końca życia nie zapomni kilkusetosobowa publiczność. Podobno właśnie dla takich widoków ludzie przychodzą na rajdy…
Nie pozostało nam więc nic innego jak tylko podziękować „Koledze gimnastykowi” za ten piękny, samochodowy przewrót w bok, mając jednocześnie nadzieję, że połamany w trakcie występu snorkel szybko się zrośnie…

2 zawody mtkJak zgodnie twierdzili zawodnicy i kibice, tegoroczna edycja rajdu na MTK była bardzo udana.
 
Jestem przekonany, że nie osiągnęli byśmy tego bez wsparcia naszych sponsorów, - firmy MOTUL, TITANIUM WINCH i zaangażowania znacznej części Klubowiczów, którym również serdecznie dziękujemy.
 
Również potężna podziękowania dla całego Zarządu Międzynarodowych Targów Katowickich za pomoc i zgody w realizacji imprezy.

Za rok pewnie też spotkamy się w tym samym miejscu. Już dzisiaj zaczynamy myśleć nad dalszym uatrakcyjnianiem trasy…
 
Wcześniej jednak będziemy pracować nad innymi off-roadowymi imprezami, o których z pewnością będziemy Was informować na łamach tej strony.

… a już za tydzień, w niedzielę, spotykamy się jak zawsze o 11.00 pod katowicką Castoramą żeby w miłej atmosferze zepsuć coś w naszych samochodach.

Będzie się działo.
 
PRZYBYWAJCIE!!!

FOTKI ZNAJDZIECIE - TUTAJ.